Należy zaznaczyć, że następujące po poronieniu etapy zmierzające do osiągnięcia stanu równowagi są tożsame z fazami radzenia sobie z kryzysem psycholo-gicznym w innych sytuacjach krytycznych. Oznacza to, że wiele kobiet po stracie ciąży na ogół przechodzi przez następujące fazy: 1. szok — obejmuje negację poronienia, wzmożone W okresie połogu u kobiet, które doświadczyły straty dziecka, może wystąpić intensywny stres i niepokój. Pomimo że stan po stracie zwykle ulega poprawie w ciągu kilku następnych miesięcy, to pewne trudne emocje mogą i mają prawo pozostać nieco dłużej. W pierwszych tygodniach po stracie najczęściej pojawia się poczucie żalu. Upływający czas może być sprzymierzeńcem w radzeniu sobie z emocjami i sytuacją, w jakiej kobieta po utracie dziecka się znajduje. Czas potrzebny jest, aby etapy żałoby mogły wybrzmieć i aby kobieta mogła przez nie przejść. Ważne jest, co w tym czasie się dzieje, a nie to, że on jest. Mężczyźni reagują bardzo różnie. Kiedyś Radosław Majdan przerobił tatuaż przedstawiający Dodę na starego Indianina, a teraz Katarzyna Warnke pozbyła się swojego miłosnego symbolu! Aktor jest przybity po stracie ojca Po stracie dzieci, gdy byłam w szoku, jeszcze w szpitalu uratował mnie psychicznie lekarz. Starszy człowiek, który wziął mnie na godzinną rozmowę w gabinecie. Starszy człowiek, który ISSN 2082-9876 (print) ISSN 2451-1870 (online) Pobierz PDF. Pielęgniarstwo i Zdrowie Publiczne Nursing and Public Health. 2014, vol. 4, nr 1, styczeń-marzec, str. 69–78. Typ publikacji: praca poglądowa. Język publikacji: polski. Rozpacz ojca po stracie dziecka w Trenie VII i Trenie VIII Jana Kochanowskiego. Scenariusz lekcji do Trenu VII i Trenu VIII Jana Kochanowskiego uwzględnia potrzebę indywidualizacji nauczania poprzez zadania, które zostały przygotowane dla młodzieży. Można przydzielić je uczniom i uczennicom, uwzględniając poziom trudności zadań A skoro nie wiemy, jak postępować, zaczynamy unikać problemowych sytuacji. Przestajemy zapraszać do siebie i odwiedzać rodziców po stracie dziecka, a jeśli są naszymi kolegami z pracy, sąsiadami, gdy tylko ich widzimy, rozmawiamy o wszystkim oprócz tego, co tak naprawdę wydaje się najważniejsze, a niezręczność unosi się w W artykule poruszony został temat żałoby po stracie dziecka, uczestnictwa w grupach wsparcia, a także ich roli w procesie radzenia sobie ze stratą Bartek Kubicki do tej pory nie skomentował publicznie smutnych doniesień. Fani domyślili się już jednak, że to właśnie żałoba po stracie byłej partnerki stoi za jego enigmatycznym oświadczeniem sprzed paru dni. Youtuber poinformował bowiem widzów, że chwilowo wycofuje się z aktywności w sieci. AjI9N. Na skróty: Przeżywanie żałoby Jak poradzić sobie z utratą kogoś bliskiego? Jak pomóc przyjacielowi przeżywającemu żałobę? Jak pomóc uczniowi po stracie bliskiej osoby? Przydatne linki Jednym z najtrudniejszych wyzwań, przed którymi może stanąć człowiek, jest utrata bliskiej osoby. Odejście kogoś, kto odgrywał ważną rolę w naszym życiu, jest doświadczeniem niezwykle ciężkim, całkowicie zmieniającym i przewartościowującym. Poradzenie sobie z emocjami i przyzwyczajenie się do nowego życia bez osoby, która zawsze była obok, jest trudne i wymaga czasu. Okres ten nazywamy żałobą. Przeżywanie żałoby Żałoba u każdego przebiega inaczej, nie ma więc jednego przepisu na to, jak powinniśmy się czuć i zachowywać w tym okresie. Mamy różne doświadczenia, pochodzimy z różnych środowisk, wyznajemy różne filozofie życiowe. Jesteśmy także odmienni względem poziomu wrażliwości i sposobu radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Stąd też jedni szybko poradzą sobie z nową rzeczywistością, inni zaś potrzebować będą wiele wsparcia i czasu, by wrócić do zwykłego trybu życia. Zdarza się, że emocje po odejściu bliskiej osoby są przytłaczające i nie pozwalają na normalne funkcjonowanie, u innych zaś mogą pojawić się z opóźnieniem. Żałoba jest ważnym okresem, gdyż pozwala „przepracować” swoje emocje i przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości, ale też w przyszłości znów poczuć nadzieję, radość i szczęście. Zwykle wiadomość o śmierci bliskiej osoby powoduje szok, niedowierzanie czy wyparcie tego faktu. Ciężko zrozumieć fakt, że tego kogoś już nie ma. Następnie przychodzi czas narastania uczucia straty, gdy zaczynamy dostrzegać zupełnie nową rzeczywistość, w której bliskiej osoby już nie ma. Pojawia się często przejmujące uczucie samotności i straty, poczucie niesprawiedliwości, złość na los i wyrzuty sumienia. Na końcu następuje okres adaptacji i powolnego przyzwyczajenia się do nieobecności zmarłej osoby oraz akceptacja nowej rzeczywistości, zaś uczucie smutku z czasem staje się coraz mniej przejmujące, co pozwala na powrót do normalnego życia. Większości osób uczucie smutku i straty będzie towarzyszyło już zawsze, choć w mniejszym niż na początku stopniu, pojawiając się głównie w okresie ważnych dat – urodzin, świąt, rocznic, kiedy szczególnie ważna jest obecność bliskich. Istnieją okoliczności, które wpływają na proces przeżywania żałoby, przez co jest on odczuwany jako łatwiejszy bądź trudniejszy: to, jak długo znało się zmarłą osobę, w jakim była wieku, jakie łączyły z nią relacje, w jaki sposób zmarła, a także wcześniejsze doświadczenia utraty bliskich. Przykładowo trudniej jest pogodzić się ze śmiercią brata spowodowaną nieszczęśliwym wypadkiem niż z odejściem po długiej chorobie wiekowego członka dalszej rodziny. Ludzie w okresie żałoby doświadczają wielu emocji. Może to być smutek, rozpacz, melancholia, apatia, bezradność, obojętność czy tęsknota. Pojawiać się może niepokonana skłonność do płaczu i drażliwość, zmęczenie i wyczerpanie, utrata apetytu i bezsenność. Pojawiają się myśli: Co ja teraz zrobię? Jak będę dalej żyć? Dlaczego to się stało? Wszystko to często skutkuje to unikaniem spotkań i życia towarzyskiego, porzuceniem hobby bądź wycofywaniem się z rozmów inicjowanych przez zaniepokojonych przyjaciół. Może to prowadzić do utrzymywania się poczucia żalu i straty oraz znacznym obniżeniem nastroju. Warto więc postarać się prowadzić, na ile to możliwe, aktywny tryb życia, nie rezygnując z towarzystwa rodziny i przyjaciół. Jak poradzić sobie z utratą kogoś bliskiego? Na przeżycie żałoby potrzeba czasu, i najlepiej jest nie być wtedy samemu. Wsparcie osób, którym na tobie zależy, jest wówczas nieocenione. Nie uciekaj od rozmowy z członkiem rodziny czy przyjacielem. Jeśli nie masz przy sobie nikogo zaufanego, możesz zwrócić się do pedagoga lub psychologa szkolnego bądź nauczyciela. Czasami wystarczy powiedzieć komuś, co czujemy i jak bardzo tęsknimy pomaga. Jeśli ciężko ci podjąć rozmowę, bądź obawiasz się, że emocje doprowadzą cię do płaczu, możesz spróbować napisać list w którym wyrazisz to, co czujesz. Prowadź dziennik i opisuj to, co dzieje się w twojej głowie. Introspekcja wielu osobom pomaga w uporaniu się z ciężkimi przeżyciami. Możesz spróbować wyrazić swoje uczucia za pomocą sztuki. Rysowanie, malowanie i inne sztuki plastyczne, a także pisanie pomagają wielu ludziom poradzić sobie z żalem po stracie. Daj sobie czas na przeżycie żałoby. Jest to proces który powinien przebiegać tak długo, jak to potrzebne. Obserwuj jednak siebie, swoje myśli, emocje i reakcje. Uczucia i myśli mają ogromny wpływ na to, co robimy. Widać to idealnie na poniższym schemacie. Ważne jest, by starać się żyć w miarę normalnie, nie unikać kontaktu z ludźmi oraz nie porzucać swoich obowiązków i zainteresowań. Pomóc ci w tym może planowanie tygodnia i uwzględnienie w nim zarówno czasu na zaspokojenie podstawowych potrzeb (sen, jedzenie, higiena osobista), jak i czegoś dla ciała i ducha (ćwiczenia, spacer, czytanie książki bądź chwila z ulubionym serialem), a także obowiązków (szkoła, prace domowe) i socjalizacji (e-mail do znajomych, rozmowa z przyjacielem, sms do członków dalszej rodziny). Jak pomóc przyjacielowi przeżywającemu żałobę? Najważniejsze, co możesz zrobić dla przyjaciela przeżywającego żałobę, to po prostu być obok. Wielu ludziom pomaga rozmowa i wyrzucenie z siebie emocji. Wysłuchaj tego, co ma ci do powiedzenia o swoich uczuciach i myślach, jak wspomina zmarłego. Jeśli twojemu przyjacielowi potrzebne jest przeprowadzenie monologu – pozwól mu na to i słuchaj, nie przerywając. Często chcemy po prostu, by ktoś nas wysłuchał, i nie oczekujemy porad. Jeśli również znałeś zmarłą osobę, możesz zaproponować podzielenie się swoimi wspomnieniami. Warto zaproponować wspólne działanie, np. uczczenie jej pamięci odwiedzeniem ulubionego miejsca, stworzeniem tablicy pamięci bądź podzielenie się związanymi z nią anegdotami. Jeśli twój przyjaciel odrzuci chęć rozmowy bądź pomocy, nie miej mu tego za złe. Daj mu czas – czasami samotność bywa potrzebna, by ułożyć sobie wszystko w głowie. Ważne, byś dał do zrozumienia, że jesteś obok, jeśli będzie potrzebować rozmowy lub pomocy. Jak pomóc uczniowi po stracie bliskiej osoby? Śmierć osoby bliskiej uczniowi ma ogromny wpływ na jego funkcjonowanie, a często i życie społeczności klasowej. Warto, by wychowawca klasy w rozmowie telefonicznej czy wiadomości e-mail przekazał kondolencje i zapewnił rodziców lub opiekunów prawnych dziecka o swoim wsparciu. Należy również poprosić o zgodę na przekazanie wiadomości pozostałym uczniom klasy. Pozwoli to na przygotowanie uczniów na powrót kolegi czy koleżanki oraz uświadomienie im, jak ważne będzie ich wsparcie. Wychowawca klasy powinien poinformować pozostałych nauczycieli i pracowników szkoły, a także objąć opieką wszystkich uczniów. Warto współpracować z pedagogiem lub psychologiem szkolnym w celu wytypowania uczniów, którzy mogą szczególnie przeżyć tragedię kolegi czy koleżanki. Mogą to być dzieci, które same niedawno straciły kogoś bliskiego, po próbach samobójczych bądź cierpiące na zaburzenia emocjonalne. Otoczyć je należy opieką psychologa i pedagoga i zwracać na nie szczególną uwagę. Podczas pracy z klasą warto uwrażliwić dzieci i uświadomić je, że czas przeżywany przez kolegę czy koleżankę jest bardzo trudny, stąd konieczne jest okazanie wsparcia i wyrozumiałość. Warto podpowiedzieć, w jaki sposób dzieci mogą złożyć swoje kondolencje. Należy zwrócić uwagę na to, by po powrocie ucznia wszyscy zachowywali się naturalnie, tak jak zawsze. Wpatrywanie się w ucznia w żałobie, szepty, komentowanie jego zachowania czy łez nie może mieć miejsca. Wszelkie działania podejmowane po powrocie dziecka do szkoły zależą od tego, czego będzie ono potrzebowało. Niektóre dzieci będą chciały podzielić się swoimi przeżyciami, dla innych niezbędna będzie cisza i wycofanie się na jakiś czas z aktywności. Warto więc porozmawiać i ustalić, czy i jakie działania będą podejmowane na forum klasy. Pod tym linkiem znajduje się dokładne opracowanie przygotowane przez Fundusz Dzieci Osieroconych, które zawiera wskazówki dla dyrekcji, nauczycieli i pracowników szkoły. Opracowano z pomocą: Przydatne linki: Linia Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym – 800 70 22 22 Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka 800 12 12 12 Telefon Zaufania Fundacji „Dajemy Dzieciom Siłę” – 116 111 Telefon dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci 800 100 100 „Antydepresyjny Telefon Zaufania” fundacja ITAKA – (22) 654 40 41 (porady psychiatry udzielane w każdy poniedziałek w godz. Adresy Poradni Pedagogiczno-Psychologicznych Poroniła i informuje o tym robiąc tatuaż! To forma terapii – uważa psycholog. A co czuje kobieta po stracie? Stópki, skrzydła, serduszka, baloniki, imiona i data urodzenia to najczęstszy motyw tatuaży, które kobiety robią sobie po stracie dziecka nienarodzonego. […] Kiedy zdecydowała się zrobić sobie pierwszy tatuaż, nie spodziewała się, że niedługo role się odwrócą i to ona będzie trzymała w dłoni maszynkę. W to, co robi wkłada całe serce i jeszcze więcej pracy. O tym, dlaczego warto zacząć od tribali, czy warto tatuować sobie modne motywy oraz o kobiecym pierwiastku w świecie tatuażu rozmawiałam z Karoliną Wilczewską z White Rabbit Wrona: Jak zaczęła się twoja przygoda z tatuażem?Karolina Wilczewska: Przede wszystkim niespodziewanie, nie planowałam tego. Studiowałam stosunki międzynarodowe i bezpieczeństwo narodowe. Myślałam o pracy związanej z reagowaniem kryzysowym bądź w ambasadzie... Któregoś dnia postanowiłam zrobić sobie tatuaż i w ten sposób poznałam Jaromira, mojego obecnego chłopaka, który wciągnął mnie w ten wcześniej?Rysowałam, ale tylko dla zabawy. Teraz oceniłabym moje wczesne rysunki jako marne. Rysunek bezpośrednio związany z tatuażem zaczęłam ćwiczyć u boku mojego chłopaka. Uczyłam się wszystkiego od nowa, rysowałam z maszynką przy ołówku, żeby przygotować nadgarstek do obciążenia. Pierwsze szlify w tatuażu zdobywałam w Londynie. Pamiętam mój pierwszy całkowicie samodzielnie wykonany tatuaż, był to tzw. tribal. Tribal?Uważam, że każdy początkujący tatuator powinien zacząć od tribali. Na początku byłam zdziwiona, że ktoś każe mi to robić, wydawało mi się to stare i niemodne, ale robiąc tribale uczysz się tak naprawdę wszystkiego - pięknego konturowania, wyciągania szpiców, możesz też potrenować cieniowanie zanim zaczniesz wszystko wypełniać. Nawet jeśli omsknie się ręka, można delikatnie pogrubić linię i nikt nie zauważy. Zrobienie ładnego tribala to sztuka. Uważam, że warto schować swoje ego do kieszeni i od tego zacząć. Jak wyglądała droga od tribala do tego, co robisz teraz?Na początku tatuowałam w różnych stylach, najbardziej podobały mi się prace komiksowe, inspirowałam się pracami Jessego Smitha. Później wpadł mi w ręce szkicownik Emily Rose Murray i od tego wszystko się zaczęło. Jej prace są piękne, kobiecie, kolorowe, są na nich perły, kwiaty, ozdoby, soczyste kolory, grube kontury. Zakochałam się w tym stylu. Kim są kobiety z twoich tatuaży?Bazuję na zdjęciach kobiet znalezionych w internecie, dodaję do nich coś od siebie, dzięki czemu powstaje zupełnie nowa twarz. Czasami klienci mają swoje sugestie lub zdjęcia. Przykładowo tatuowałam kiedyś kobietę o twarzy Angeliny Jolie, a ostatnio inspirowałam się twarzą córki klientki. Nie lubię tworzyć wiernych kopii, zazwyczaj jest to pewnego rodzaju adaptacja, wyciągnięcie charakterystycznych cech. Wspomniałaś, że podoba ci się kobiecy styl Emily Rose Murray. Kiedyś tatuaż był domeną mężczyzn. Czasy się zmieniły i teraz kobiety zarówno tatuują, jak i są tatuowane. Co kobiecy pierwiastek wniósł do świata tatuażu?Szczerze mówiąc, w tym momencie patrząc na tatuaż ciężko jest stwierdzić, czy został on wykonany przez mężczyznę czy kobietę - tatuatorki mogą wykonywać mroczne i agresywne wzory, a tatuatorzy delikatne i florystyczne motywy. Jest popyt - jest podaż. Spotkałam się z opiniami, że kobiety tatuują delikatniej i mniej boli, ale po kilku godzinach pod igłami myślę, że nie ma to większego znaczenia, jakiej płci jest twój oprawca. Z drugiej zaś strony zdarza się, że klientkom łatwiej jest się zgłosić do kobiety, gdyż mniej by się krępowały, albo też ich partner mógłby być zazdrosny, gdyby obcy mężczyzna dotykał jego dziewczyny. Rynek związany z tatuażem jest teraz ogromny, także każdy znajdzie kogoś odpowiadającego jego potrzebom. Zdobywasz liczne nagrody na konwentach. Czy któraś z nich jest dla ciebie wyjątkowa?Na konwenty jeżdżę stosunkowo od niedawna. Wcześniej bałam się braku higieny i nieprzewidywalnych sytuacji, kiedy ktoś np. przewraca się na moje stanowisko lub dotyka sterylnego sprzętu, który ma kontakt z krwią klienta. Obecnie wiem, jak się do nich odpowiednio przygotować, więc praca na nich nie jest już tak straszna. Najważniejszą nagrodą jest moja pierwsza nagroda, którą dostałam na konwencie w Poznaniu za tatuaż neotradycyjny. Szymon, mój klient, poświęcił mi osiem miesięcy życia, żebym mogła wykonać taką pracę jaka mi się marzy. Ta nagroda była podsumowaniem naszej pracy, jego cierpienia, ale również zadośćuczynieniem dla jego żony, która w tym czasie zajmowała się dziećmi. To była ogromna satysfakcja. Chwilę później dostałam nagrodę za tatuaż dnia - a tego w ogóle się nie spodziewałam!Tworzysz w stylu neotradycyjnym. Czym on się charakteryzuje?Jak łatwo się domyślić, ten styl bazuje na stylu tradycyjnym, czyli na klasycznych motywach, które pojawiały się kiedyś w tatuażach marynarzy, żołnierzy... Znajdowały się tam kobiety, kotwice, serca, ale ilość i różnorodność tych motywów stale się zwiększała i obecnie każdy temat można przedstawić w tym stylu. Wyróżnia go przede wszystkim ładny, precyzyjny kontur - gruby na zewnątrz i cienki w środku, do tego idealnie zrobiony kolor i gładkie cieniowanie. W tatuażu neotradycyjnym często przeważają zgaszone barwy, ale nie jest to ścisła o tatuażu Szymona, czy to był twój najważniejszy projekt?Tak, to była moja pierwsza tak duża praca. Początkowo zaprojektowałam ten wzór wymierzając proporcje na swojej nodze, więc później musiałam powiększać to wszystko i dopasowywać. To było mnóstwo pracy. Byłam bardzo wdzięczna Szymonowi za regularność w pojawianiu się na sesjach, bo trudno jest kończyć pracę zaczętą kilka miesięcy wcześniej, kolory wyglądają już zupełnie inaczej. Jeżeli w grę wchodzi wielkoformatowy tatuaż, to przy półrocznych przerwach ukończenie takiego wzoru może się ciągnąć kilka lat. Przez cały czas większość z tatuatorów rozwija się, polepsza swoją technikę, zmienia sprzęt i farby i taki progres może być mocno widoczny w tatuażu rozpoczętym na przykład rok wcześniej. Bardzo doceniam też inne moje duże projekty: plecy, klatki piersiowe, nogi, panele boczne, czyli żebra plus nogi, a także tych klientów, którzy są w stanie przylecieć do mnie z innej części Europy. Skąd był twój najdalszy klient?Z Australii. Bardzo często mam klientów z Wielkiej Brytanii i Norwegii. Tym klientom, którzy są w stanie do nas przylecieć, jesteśmy w stanie ułatwić wizytę - odbieramy ich z lotniska, rezerwujemy hotele, pomagamy z językiem czy odnaleźć się w mieście. Czy są jakieś motywy, których wykonania byś się nie podjęła?Nie wytatuowałabym wulgarnych wzorów ani symboli nazistowskich. Nie robię też feniksów, bo jest to temat którego nie czuję. Mam też dość znaków nieskończoności, ale całe szczęście teraz ludzie mnie już o to nie proszą. Czy zauważasz jakieś trendy w świecie tatuażu? Co teraz jest modne?Ciężko jest określić, co konkretnie jest modne w tatuażu. Na pewno trendy wyznaczają internet, media i gwiazdy. Niewątpliwie na topie jest obecnie styl realistyczny i Zglenicki w rozmowie ze mną wspominał, że dostaje dużo próśb o tatuaże, które pokazuje w prawda! Ja też jestem ostrożna z tym, co publikuję. Dawno temu zajmowałam się trochę watercolorem. Wystarczyło, że wrzuciłam do internetu jedną pracę i rozpoczynała się litania próśb o dokładnie to samo. Stało się to tak monotonne, że całkowicie zrezygnowałam z tego stylu. Podobnie było, kiedy wrzuciłam wzór sowy. Część klientów jest wzrokowcami, dopiero kiedy zobaczą wzór na ciele wiedzą, jak to będzie wyglądać na skórze, a nie na kartce. Staram się przekonywać moich klientów do podobnych stylistycznie wzorów, ale jednak oryginalnych, jedynych w swoim rodzaju. Teraz publikuje tylko te prace, które chciałabym co jeszcze ci się przejadło?Sowy, wilki, jelonki... kiedy ktoś prosi mnie o tatuaż związany z naturą staram się zaproponować mu inne zwierzątko - muflona, orła, żabę, mysz, cokolwiek innego.... Bądźmy oryginalni!W jaki sposób można ocenić, czy tatuaż jest dobry czy zły? Jakie są twoje kryteria?Zwracam uwagę na precyzję linii, kontury, gładko położone kolory, ładne przejścia i dopasowanie tatuażu do kształtu ciała. Nawet najpiękniejszy portret zrobiony niezgodnie z anatomią będzie powodował wrażenie, że coś jest nie tak. Trzeba myśleć o tym jak ciało wygląda w ruchu, w którym kierunku biegną poradziłabyś młodym adeptom sztuki tatuażu?Najważniejsze są cierpliwość i pokora. Nie ma sensu od razu porywać się na wielkie prace i trudne wzory, trzeba przejść przez te kilka "tribali" z cierpliwością, nie zabierać się od razu za kolory i portrety. Pracuję w studiu od rana do wieczora, ale kiedy wracam do domu nie rzucam się na łóżko żeby oglądać seriale, tylko jem kolację, siadam do biurka i rysuję. Staram się wciąż uczyć, rozwijać, być lepszą w tym, co robię, bo wiem, że jeszcze dużo przede mną. Bycie tatuatorem nie jest łatwe. Wydaje się, że każdy może złapać za maszynkę i zostać artystą tak popularnego teraz "ignorant style", ale robienie dobrych tatuaży wymaga pracy i cierpliwości. Nie zostaniesz gwiazdą w rok. Musisz ustalić nowe priorytety, rysować, projektować, szukać inspiracji, próbować różnych technik. Jeśli znajdziesz jakiegoś mentora to słuchaj go, a nie dyskutuj. Też taka byłam, też miałam zawsze jakieś "ale" i musiałam się tego pozbyć. Powtórzę raz jeszcze - pokora, cierpliwość, słuchanie osób bardziej doświadczonych, szukanie własnego stylu i zawziętość w robieniu swojego.